Rozmowy wśród przyjaciół
wtorek, 17 maja 2016

          Juliczka

     I wtedy dowiedziałam się, że napisałyśmy powieść sylwiczną. Wtedy też przyszło załamanie pogody, noc zamieniła blisko 30-stopniowy upał w sztormowy chłód. O świcie na zalany deszczem peron wtoczył się pociąg relacji Gdynia-Kraków w wersji dla ascetów; w składzie nie było WARSu. w przedziałach panowała rześkość poranka wzmocniona pytaniem kelnera: "Gazowana czy niegazowana?" Krople deszczu na szybach, butelki z wodą w zziębniętych dłoniach. - Jak już dotrzemy na miejsce, będziemy pić gorącą kawę, co godzinę, do rana - obiecywałam Katarzynie. Chłopak pod oknem uśmiechnął się, po chwili znowu zasnął.

     Potem już było tylko pięknie. Spotkanie autorskie, wizyta w Radiu Kraków, spacer po mieście, rozmowa ze studentami z Koła Naukowego Antropologów Literatury UJ, do tej pory układam odpowiedź na pytanie Tomka Wawera o sensualność "Księżyca myśliwych", przedzieram się przez projekt Pracowni Poetyki Historycznej IBL PAN "Sensualność w kulturze polskiej".Buduję nowy Kraków, księżycowy.

[...] kawka o jedenastej herbatka o piątej

stolik pana mecenasa u Noworola

i srebrna zastawa pani sędziny

z herbami po bardzo starych przodkach

*

Fragment wiersza Katarzyny Krenz "Podróż do Krakowa".

     W Szufladzie (Szuflada.net) znalazłam piękny artykuł pani Kingi Młynarskiej zatytułowany "Kraków to pryzmat, przez który pięknieje Ojczyzna" i fragment wiersza "Suplement" Elizy Segiet. Dodaję do krakowskiego obrazka.

jest miejsce, do którego jedziemy

i chętnie wracamy.

Suplement do "bycia-w-świecie"!

*

     Nie pictures a stills - jakże trafne określenie zaczerpnęłam z "The price of salt" Patricii Highsmith - coś nieruchomego, co pozostaje z człowiekiem.

m

m

m

m

m

m

 

Tagi