Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

Skrzynka na nienapisane listy

Julita Bielak     Jul

     Aż któregoś dnia dotarło do mnie, że wszędzie wokół są kobiety, które spędzają na tym całe życie. Wciąż tylko czekają przy skrzynkach na taki czy inny list. Wyobraziłam sobie, jak odbywam ten spacer dzień po dniu i rok po roku i jak zaczynam siwieć, i pomyślałam, że nie jestem do tego stworzona, więc przestałam chodzić na pocztę. Skoro były kobiety, które przez całe życie tylko czekały, i takie, które się krzątały i nie czekały, to wiedziałam, którą z nich mam być. Nawet jeśli są rzeczy, które te drugie kobiety muszą się wyrzec i nigdy nie poznać, to i tak mają lepiej.

Alice Munro, "Jak poznałam mojego męża".

     Kiedy codziennie wracam po zajęciach do domu i widzę skrzynkę pocztową, szczerze mówiąc, ogarnia mnie przyjemne uczucie braku oczekiwania. Przez dwa lata ta metalowa skrzynka była pępkiem mojego świata i teraz, kiedy znów staje się obojętna i nie obiecuje ani nie kryje w sobie zbyt wiele, wywołuje u mnie poczucie ustępującego bólu. Nikt nie wie, że coś straciłam, nikt nie zna tej strony mojego życia(...).

Alice Munro, "Odpowiedz tak albo nie", oba cytaty pochodzą z książki "Coś, o czym chciałam ci powiedzieć, Świat Książki, 2017.

Rene Groebli

          Fot. Rene Groebli

     Napisała do mnie pani Agnieszka: "Pani Julito, szukam pewnego cytatu, związanego z bezdomnymi ślimakami, kojarzy mi się z Panią osobą, ale nie pamiętam już to było zdanie z  "Księżyca...", czy z Pani bloga. Przypomina sobie coś Pani?". List uradował mnie i zarazem wprawił w zakłopotanie; nie potrafiłam sensownie odpowiedzieć. Nie tylko dlatego, że mail trafił do mnie w wyjątkowo smutny czas, żegnaliśmy właśnie mamę Małgorzaty i Katarzyny, wspaniała babcię Krzysia, Agnieszki i Alicji, piękną dobrą Panią. Pracowitą, dzielną, pogodną, oddaną rodzinie. Choroba uderzyła nagle, śmierć równie prędko zabrała. Kazimiera fantastycznie gotowała, nikt nie zrobi już takiej kaczki pachnącej majerankiem, takich ruskich pierogów, nikt. W tym roku obchodziłaby siedemdziesiąte urodziny, odeszła od nas w świąteczny poranek, gdy ludzie dookoła szykowali  w domach stoły do wielkanocnego śniadania, wszystko jest znakiem, jak mawia Katarzyna. Mam coraz więcej powodów do przeżywania głębokiego żalu, coraz więcej dróżek do przebycia na Srebrzysku. Wstawiam obrazy wspomnień w niepamięć codzienną.

Julita Bielak

***

bez nas Kraków będzie stał
nadejdą wiosny
zima
niejedna
wytarty bruk zmienią na nowy
oddech zmieszany z
powietrzem przewieje nad ocean
spadnie deszcz
kiedy patrzę w
słońce światło
myślę że w twarze zmarłych

Bożena Boba-Dyga, wiersze.

      Pytanie, sugestia pani Agnieszki nie żeby nie dawało mi spokoju, ale powraca w najmniej oczekiwanych momentach. Mózg zmaga się z problemem, nie zazna ukojenia zanim nie znajdzie właściwego segmentu. Szuka, przekopuje pokłady zdań, zdarzeń, zapisków, okładek. Przemierza zakamarki pamięci, odgarnia pajęczyny: "Tu? A może tu. Nie, zajrzę jeszcze tam. O, jest piosenka". Trudna sprawa. I inspirująca, za co dziękuję pani Agnieszce.

z sieci

                    Fot. z sieci.

     Żyjemy w świecie cytatów. Jesteśmy utkani z cytatów. Paradoks polega na tym, że wprawdzie wszystko już było, to jednak dla nas dzieje się to zwykle po raz pierwszy. Wypowiadamy się w swoim imieniu, ale podpieramy cytatem, a cytując, świadomie lub bezwiednie, podszywamy się pod autora, przypisujemy sobie zasługi, podając cudzą myśl jako własną. Nie ma mowy o tantiemach, bo komu mielibyśmy je płacić? Ludzkości? I za co? to, co pamiętamy, wchłonięte przez komórki jako integralną część naszego ciała i umysłu, de facto staje się przecież naszą własnością. Więcej, jest naszą zasługą, bo przecież sami tę zwierzynę upolowaliśmy.

Katarzyna Krenz Julita Bielak, "Księżyc myśliwych", ZNAK, 2015.

The Ghost Writer

          Fot. kadr z filmu "The Ghost Writer" w reżyserii Romana Polańskiego.

    

 

 

    

    

    

wtorek, 17 kwietnia 2018, julitczka

Polecane wpisy