Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

ODPIS WPISU

julita bielak     Jul

     Któregoś dnia wpadłam do domu, kiedy akurat mierzył stary garnitur i krawat. Wyznał mi, że może skorzysta z kursów uzupełniających dla dorosłych. Zastanawia się, czy nie zostać księgowym. Ja też myślałam o tym, żeby stać się kimś innym niż jestem. Nadal o tym myślę. Przeczytałam książkę pod tytułem "Sztuka miłości". Kiedy ją czytałam, wiele spraw wydawało mi się jasnych, ale potem znów stałam się mniej więcej taka, jaka była wcześniej.

Alice Munro, "Coś, o czym chciałam ci powiedzieć" (Przebaczenie w rodzinie), tłum. Bohdan Maliborski, Świat Książki, str. 130.

z sieci

     "Autorski blog Ewy Marii Slaskiej", "Kronika kota nakręcacza", "Krytycznym okiem", "Wyliczanka", "Miasto książek", "Parapet Literacki", "Przeczytane.Napisane", "Fabryka Dygresji"... - m. in. tu bywam, czytam. I u Tattwy, u Uli Korektorki. 

     W "Fabryce..." znalazłam coś ciekawego: http://fabrykadygresji.pl/2015/01/31/jak-zyskac-popularnosc-na-blogu/

"Uwaga, tłumaczę, co masz robić, jeśli jeszcze nie wiesz.

Wybierasz tytuł dla swojego wpisu na blogu. Jeśli chcesz być na topie, napisz o tym, o czym w tym momencie mówi się w sieci. Tytuł notki powtórz ze dwa, trzy razy w tekście i zaznacz go pogrubieniem. Nie pogrubiaj wówczas żadnej innej treści, bo Google sfiksuje. Ważne fragmenty możesz podkreślić, skursywić, powiększyć, a nawet pokolorować. (XXI wiek, serio, kochani). Wówczas taki wpis zostanie uznany przez przeglądarkowego bota za jednolity tematycznie. W dodatku zacznie na niego wchodzić coraz więcej robotów, czyli wygeneruje się tak zwany ruch organiczny, a co za tym idzie, wzrośnie statystyka. To nie wszystko. W związku z powyższym, wzrośnie też pozycja Twojego bloga w wyszukiwarce Google, a zatem coraz więcej „żywych” użytkowników odnajdzie drogę do Twojej strony.
Dwa miesiące, sześć tysięcy wejść, w zasadzie tylko dzięki temu trickowi. Nie lekceważ potęgi Google."

z sieci  Postanowiłam spróbować, wykorzystać podpowiedź, przyjąć ogień - stąd tytuł. Bo jaka inna może być najpopularniejsza w aktualnościach nazwa, jak nie PIS, głównie o tym się mówi.
     Ktoś parsknie śmiechem: "Uczysz się w sieci!?". I tak, i nie. Chodziłam na kurs, wykładowca-matematyk uwielbiał Excela. Word, ten - tu machnięcie ręką - edytor miał nastąpić kiedyś, kiedyś się wydarzyć, jak zapowiadał. Nauczyciel kochał też porządek. Na każdych zajęciach sprzątaliśmy dyski, partycja C, partycja D. Niechętnie nanosiłam wydatki na wykres. Biłam się z myślami, gdzie umieścić książki, w kulturę czy w używki. W nałogi?. Nie podzielałam entuzjazmu jasnego widzenia zużytkowanych pieniędzy, co to zmieni. Nie kupię mniej mydła. Wlokłam się w ogonie grupy.
 
bielak
 
     Mam informatyka w rodzinie, ale czuję tremę przed zadawaniem mu pytań. Tak było kiedyś - korepetycje: uczący siedzi, grzanki z serem i pomidorem zjedzone, nauczana stoi niepewnie - a co dopiero dzisiaj! Paweł studiuje na PG, za dużo wie. Komputer, traktowany przeze mnie jak wspaniale zbędny deser, od dawna stał się jego daniem głównym. A że od deseru oczekujemy pocieszenia i radości, to, z Waszą, czytelników, pomocą, przetestuję, jak działa podpowiedź "Fabryki...". Mam w zanadrzu konkurs ze smacznymi nagrodami, wymyślam zadanie. Stay tuned.
 
 

    

piątek, 28 lipca 2017, julitczka
Tagi: Alice Munro

Polecane wpisy

Komentarze
2017/07/29 03:54:51
Jak się przypodobać wyszukiwarce, na przykład guglowi?
Już nawet sonety na ten temat piszą - KLIK.