Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

Z ukrycia

jb     Jul

    Zajrzałam z wierszem na poniedziałek. Na chwilę. Na wielkie miasto.

Joanna Lech, Co znaczy dobre

Bywa, że nie wierzy się słowom, które przychodzą
w zmęczeniu. Dla mnie to samo, co zwykle; kolejka, karnawał
i gorzki wstyd. Trzy dymki fleszy, tylko, że dalej nie wiemy,
co począć. Ta twoja przepaść, to jest żałosne. Znaczy urocze,
chciałem powiedzieć. Wszystko sprzedaje się teraz.

Ale za drzwiami się pali, kolego. W środku gotuje się krew.
Języki i noże. Żeby tak wejść i dać się zapomnieć. Bardzo to lubię,
wie pan? Po prostu zapomnieć. A już ci odjechał ostatni autobus.
I co ty tu jeszcze robisz, dziewczynko? Spalasz się w locie,
nie wiesz? Ogarnij się lepiej. To jest twój facet czy pies?

*

Helikopter, 11/2015

______________________________

Fot. Klaudyna Schubert

Klaudyna Schubert

poniedziałek, 08 maja 2017, julitczka
Tagi: Joanna Lech

Polecane wpisy

  • Raport sieroty

    Jul (...) opuszczało go napięcie, rozterki i niepewność, wypełniał go cudowny spokój. Wtulał plecy w miękkie poduszki, otwierał książkę i poczynał czytać w swo

  • Motyką i mieczem świetlnym

    Jul Trochę mylą mi się rzeczy, które chcę zapomnieć, z tymi, które naprawdę zapomniałem. Ale, o ile pamiętam, PRL to nie był dokładnie świat bohaterów "Cyda" C

  • W nocnych koszulach

    Jul Śpiewali i tańczyli w nocnych koszulach. Ich piosenka przyprawiała o miłą gęsią skórkę, bo udawali w niej, że boją się własnych cieni, nieświadomi, że wkró