Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

Korowód istot niespokojnych

     Jul

     Inspiracją wpisu stało się parę znaczących słów pani Karoliny: "Jak pomyślę, ile fascynujących, niezwykłych osób poznałam jako redaktorka i ghost, to dochodzę do wniosku, że to najlepsza praca pod słońcem. Zatem możecie mi oficjalnie pozazdrościć".

     Pozazdrościłam. I nie, bo to samo mogę powiedzieć o mojej przygodzie z "Księżycem myśliwych": przyniosła mi w darze pięknych ludzi.

jb

 

Katarzyna Krenz, Podróż z nieznajomą

jeśli pozwolisz

na przemijanie

odejdziesz, odejdę

miniemy się po drodze

jak dwoje obcych ludzi

 

jeśli pozwolisz na milczenie

*

Malwina Szusta

          Fot. profil Fb Malwina Szusta

     Przyniosła też spektakularne wydarzenia, intrygujące przeżycia i emocjonujące spotkania. Choć w zarysie zamknę je w szkice, aby nie zasnęły spokojnie w pamięci. Uporządkować się nie pozwolą, pozostaną wirującym kalejdoskopem refleksji, strzępów rozmów, twórczych, wielobarwnych przypadków. Korowodem istot niespokojnych.

jb

     - Czas płynie niezatrzymanie i nie przynosi tego, co przynieść powinien. Liczę dni, godziny. Przyglądam się zmierzchom, zza których wyłaniają się świty. Jeden po drugim, jeden po drugim... - napisał w liście do mnie pewien Poeta. - Moja łódź się przemieszcza... - dodał. Ładnie powiedziane.

     Moją łódkę zacumowałam dzisiaj w porcie MALWY. Jest ich sześć. Sześć przyjaciółek, które w pewnym momencie życia połączyła wspólna pasja - malarstwo. http://www.malwy.com.pl/?page_id=94

jb

     Dekadę temu "zaczęły nieśmiało - od marzeń i planów. Jedna z nich, Kasia, zapragnęła, by jej malowniczy dom na Kaszubach stał się miejscem plenerów malarskich. Do wspólnego malowania namówiła swoją przyjaciółkę Sławkę, a potem kolejno Małgosię, Elę, Basię, Ewę. Tak powstał klub malujących kobiet" przedstawia MALWY w Magazynie Gdańskim Brygida Susko. Potem były plenery w pięknych miejscach w Polsce, we Włoszech i w Hiszpanii, wystawy zbiorowe i indywidualne, wspólne wizyty w muzeach i na wystawach. Dyskusje o sztuce, twórcze niepokoje i rozterki w poszukiwaniu własnych i wspólnej dróg rozwoju artystycznego. Wszystkiemu od lat towarzyszy niekłamana pasja i godna naśladowania radość życia.

jb

     Już drugi rok z rzędu towarzyszy mi kalendarz MALW, daje energię do działania i uśmiech. Miesiące zapamiętuję obrazami: "To styczeń był czy luty? Jednak styczeń, na ścianie widniała Simona Basi Faron. A imieniny obejdę z chabrami Sławki Ligęzy-Hill, co za kolory, jakie światło!".

jb

    

 

    



 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 20 maja 2017, julitczka

Polecane wpisy