Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

Jubileusz

Żona Oburzona

W 2010 roku bardzo dużo czasu spędzałam w pociągach. Delegacje tu i tam... Już kilka lat wcześniej doszłam do wniosku, że warto korzystać z okazji. Skoro nocuję w jakimś miejscu, to może warto wyściubić nos z hotelu i zobaczyć, co ciekawego miasto oferuje?  Tym sposobem po raz pierwszy obejrzałam Łódź, czy Międzyzdroje. Ale najczęściej wyjazd służbowy oznaczał Warszawę. A tu atrakcji moc: cmentarze i inne ślady historii miasta, spacery po miejskich parkach i nad Wisłą, muzea. I teatr.

Właśnie do teatru udałyśmy się z koleżankami, by uprzyjemnić sobie cały tydzień spędzany w stolicy. Jedna z nas  wybrała sztukę "Między nami dobrze jest" Doroty Masłowskiej w  reżyserii  Grzegorza Jarzyny. Do dzisiaj bardzo się z tego wyboru cieszę. Co prawda nie jestem fanką tej  pisarki (prawdopodobnie dlatego, że jej pisarstwa nie rozumiem), ale sztuka zrobiła na mnie duże wrażenie. Osoby, które nie miały  okazji  jej zobaczyć, mogą obejrzeć filmową adaptację. Była pokazywana na ostatnim festiwalu w Gdyni, teraz puszczana jest jeszcze w kinach o ambitniejszym repertuarze. Sztuka mówi coś bardzo ważnego o polskości i Polakach, urodzonych w różnych momentach historii  XX wieku. Jedną z głównych ról  w sztuce gra rewelacyjnie Danuta Szaflarska.

Tamtego roku po obejrzeniu sztuki udałyśmy się z koleżankami na małą kolację i lampkę wina. Wybrałyśmy  przyjemny lokal mieszczący się tuż obok  teatru  o nazwie - o ile dobrze pamiętam - nawiązującej na  nazwy teatru. Okazało się, że w tej samej  restauracji stolik  miała zarezerwowana ekipa: aktorzy i realizatorzy sztuki. Miałyśmy zatem okazję zobaczyć Danutę Szaflarską  na żywo nie tylko w aktorskiej kreacji, ale również w  sytuacji  niemalże prywatnej. Co brzmi jakoś nieodpowiednio, zważywszy na to, jak mało mówi się o jej prywatności. W każdym bądź razie zauroczone wpatrywałyśmy się w jej uśmiech, podziwiałyśmy energię i naturalność, z jaką rozmawiała i zaśmiewała się z aktorami o kilkadziesiąt lat od niej  młodszymi. Dopiero następnego dnia zaskoczona dowiedziałam się z internetu, ile lat ma Danuta Szaflarska, wcześniej myślałam, że o kilkanaście mniej...

Dziś Danuta Szaflarska, doskonała aktorka teatralna i filmowa, kończy 100 lat. I jak  tu składać życzenia?

Danuta Szaflarska

piątek, 06 lutego 2015, zona.oburzona

Polecane wpisy

  • Wspomnienie

    Żona Oburzona Dzisiaj, w dniu, w którym w mediach pojawiła się informacja o śmierci Leonarda Cohena, mogę tylko zaznaczyć to w naszej Altanie, przypominając tę

  • Czytelniczka znakomita

    Żona Oburzona Ciekawe, kto z Was pomyślał o książce , o której niegdyś w Kurniku było głośno? Ale zaskoczę Was, gdyż tytuł bezczelnie sobie pożyczyłam, chcąc z

  • Nie tylko Hrabal i piwo

    Żona Oburzona Znam takie osoby, które mają jakiś stosunek do literatury czeskiej, ale ich znajomość czeskich autorów ogranicza się do Hrabala, Przygód dobrego w

Komentarze
2015/02/07 09:13:34
Jest grupa aktorow (najczesciej panow), ktorzy jako mlodzi aktorzy obsadzani w rolach amantek i amantow byli malo atrakcyjnymi aktorami. Dopiero kiedy osiagneli wiek dojrzaly, a nawet przejrzaly, stali sie dobrtymi i doskonalymi aktorami.
Tak tez jest z p. Danuta Szaflarska, jej role nabraly krwistosci dopiero w okresie, kiedy stala sie aktorka charakterystyczna, a teraz jest po prostu WSPANIALA.
Zyczymy drugiej setki lat w tak dobrej kondycji jak teraz!
-
2015/02/08 00:52:12
Takie przypadkowe spotkania, jak to opisane przez Żonę, mają w sobie coś ulotnego, a zarazem zostają w pamięci na zawsze.
-
2015/02/08 01:25:49
Zono.Oburzona, dziękuję. Wielkie nazwisko wspaniałej aktorki i skromnej niezwykłej Pani.
Złoty wpis!
Śledzę poczynania Doroty Masłowskiej, ma coś w sobie, co przyciąga moją uwagę.
-
2015/02/08 02:29:39
Tak jest, aktorzy nabierają smaku i klasy podobnie jak szlachetne wino.
Bardzo miłe takie niespodziewane spotkania ludzi kultury - to się nazywa być we właściwym miejscu o właściwej porze.
Zgadza się z Juliczką - ta Masłowska coś w sobe ma.