Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

Kulinarny piatek - Cebula



 

   Żona Oburzona

Mała, brzydka, niezbyt dobrze utrzymująca czystość. Nie pachnie najlepiej. Niesympatyczna i wredna - każdy z nas kiedyś przez nią płakał. Ale czy wyobrażacie sobie kuchnię bez cebuli? Już nawet nie chodzi mi o zupę cebulową. A gulasz? Leczo? Warzywa na patelnię? Farsz do pizzy? Surówki? Brak cebuli oznaczałby też brak szczypiorku. Jaki ubogi stałby się zatem wiosenny twarożek z samą tylko rzodkiewką.

Kiedy padł pomysł wpisu o cebuli, od razu przypomniał mi się ten wiersz. Jego autorką jest brytyjska poetka Carol Ann Duffy. Wiersz ten pamiętam... z lekcji angielskiego z kursu, na który chodziłam podczas studiów.

Valentine

Not a red rose or a satin heart.

I give you an onion,
It is a moon wrapped in brown paper.
It promises light
Like the careful undressing of love.

Here.
It will blind you with tears
Like a lover.
It will make your reflection
a wobbling photo pf grief.

I am trying to be truthful.

Not a cute card or a kissogram.

I give you an onion.
Its fierce kiss will stay on your lips,
possessive and faithful
as we are,
for as long as we are.

Take it.
Its platinum loops shrink to a wedding ring,
if you like.
Lethal.
Its scent will cling to your fingers,
Cling to your knife.

Carol Ann Duffy

No i sami powiedzcie: jak można żyć bez cebuli?

 

  Wlosz.czy.zna

O cebuli można dużo, bo jest ich dużo rodzajów, ale ja opisze Wam najlepsza cebule włoską czyli “cipolla di Troppa” jest to, jak widzicie na poniżej zamieszczonym zdjęciu,

cebula podłużna o kolorze czerwonym i jest ona delikatna i dosyć słodka. Rośnie głownie w okolicach Vibo Valentia i Cosenzy wzdłuż wybrzeża morza Tirrenskiego. Zawiera, jak wszystkie cebule, dużo witaminy C i E jak również żelazo, selen, jod, cynk i magnez. Jedzenie jej pomaga, miedzy innymi, zapobiegać zawałom serca!

Babcia mojego męża, już wspominana na Kurze, Nonna Gina, robiła z niej wspaniały sos do spaghetti, którego ja niestety nie jestem w stanie dokładnie odtworzyć, a oczywiście przepis nie został zapisany; a robiła to mniej więcej tak:

Sos z cebuli do spaghetti

brała cebule, jedna albo dwie, w zależności od tego ile tego sosu miała zrobić, kroiła ja w cienkie talarki, wrzucała na rozgrzana oliwę z oliwek z ząbkiem czosnku i nie smażyła a zeszkliwiala; jak już cebula zrobiła się prawie przezroczysta dodawała trochę koncentratu pomidorowego rozcieńczonego woda albo rosołem, w zależności od tego co miała pod ręką, i dalej dusiła aż cebula prawie się rozpadała. Oczywiście w międzyczasie soliła do smaku. Były również warianty tego sosu, bo jeżeli miała pod ręką kawałek mięsa to go dodawała, albo trochę suszonych grzybów ... zależało to od fantazji i humoru jaki miała.



   Żona Oburzona

 

Mój Mąż zjadł kiedyś swojej mamie cebulki kwiatów, które czekały na wsadzenie w ogrodzie. Podobna historia zdarzyła się w pewnej książce. Z tymże miało to dużo gorsze konsekwencje. Pamiętacie?

 

   Kattinka

Dwie cebulowe przystawki na ciepło:

Focaccia z czerwoną cebulą

300 g mąki
20 g drożdży (lub 2 torebeczki suszonych)
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
250 ml letniej wody
500 g czerwonej cebuli
2 łyżki masła
łyżeczka czarnuszki i ciut gruboziarnistej soli

Przygotować zaczyn drożdżowy, w dużej misce wymieszać mąkę z solą, podrośniętymi drożdżami i resztą wody. Zarobić miękkie gładkie ciasto, pod koniec „rozciągając je mocno, by stało się elastyczne. Cebulę obrać i pokroić w talarki, udusić na maśle, dodając 1-2 łyżki wody, na średnim ogniu, przez ok. pół godziny. Zdjąć z ognia, ostudzić. Gdy ciasto urośnie, wyłożyć je na posypaną mąką stolnicę i krótko zarobić. Uformować wałek, przenieść go na blachę i połączyć końce, tak by powstał pierścień. Przykryć ściereczką i odstawić do rośnięcia na kolejne pół godziny.Następnie ułożyć na wierzchu cebulę, posypać czarnuszka i solą. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. pół godziny. Podawać na gorąco jako przystawkę, z sałatą i kieliszkiem chianti.

Panierowane talarki cebulowe

Cebulę obrać, pokroić w niezbyt grube plasterki. Jajko rozbełtać w miseczce z dodatkiem 2 łyżek mleka lub śmietany. Talarki cebuli zanurzać w jajku, a następnie obtaczać w bułce tartej albo mące. Obsmażyć na rumiano z obu stron na rozgrzanej oliwie, osączyć na papierze kuchennym, oprószyć solą i pieprzem.

No i przepis na zupę cebulową, który podawałam tutaj.

   Julitczka

Cebulowa "soubise":
Pół kilo cebuli, łyżka mąki, litr wywaru z warzyw, pół litra mleka, kawałek masła, żołtko.
Pokrojoną cebulę zblanszować, osączyć, przyrumienić na maśle, oprószyć mąką. Zalać gorącym mlekiem, doprawić solą i pieprzem, gotować pół godziny. Przetrzeć przez sito, połączyć z warzywnym wywarem, zagotować. Przed podaniem dodać żółtko utarte z masłem.
Można posypać serem, dorzucić grzaneczki. Lubię równe, więc kroję chleb tostowy i przysmażam na maśle.

Jeśli sos soubise pochodzi od nazwy miejscowości w Poitou-Charentes, to zupa, zakładam, również.

   Kanadyjka

Jest o cebuli, ale nic nie ma o dymce. Podaje wiec przepis na:

Koreańskie placki z dymką (Pa Jun)

2 szklanki mąki
2 jajka
1.5 szklanki wody
dymka pokrojona na centymetrowe kawałki
łyżeczka soli

Wymieszać wszystkie składniki i zostawić na 10 minut.

Smażyc grube, duże placki na rozgrzanej patelni, 3-4 minuty z każdej strony.

Podawać pokrojone w trójkąty z ostrym sosem.  

Można również dodac do ciasta marchew, zukinię lub pieczarki.

piątek, 17 maja 2013, kanadyjka82
Tagi: cebula

Polecane wpisy

Komentarze
2013/05/17 11:50:56
Na blogu aromatczasu.blogspot.pt/2013/04/cebularz-lubelski.html
czytamy: Cebularz lubelski to jeden z najbardziej popularniejszych wypieków województwa lubelskiego. W dniu 30 kwietnia 2007 roku produkt został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych. Jako pierwsi cebularze zaczęli wypiekać Żydzi zamieszkujący Stare Miasto.Swój tryumf przeżył zaraz po wojnie i jego smak został rozprzestrzeniony na cały region. Chrupiąca, lekko brązowa skórka, delikatny smak cebuli z dodatkiem maku sprawia, że wypiek jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Codziennie rano, gdy ludzie wybudzają się ze snu, do sklepów w całym województwie docierają cebularze, by cieszyć kupujących przez cały nadchodzący dzień. Autorka podaje też ciekawy przepis:
Składniki:
*50 g drożdży
*łyżka cukru
*500 g mąki
* 1 szklanka ciepłego mleka
*2 jajka
*łyżeczka soli
*60 g masła
*4 cebule
*mak (3 łyżki)
Wykonanie:
1. Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na łyżce masła, następnie dodajemy mak i odrobinę soli.
2. Drożdże mieszamy z cukrem, połową mleka oraz 2 łyżkami mąki, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
3. Masło rozpuszczamy w drugiej połowie ciepłego mleka.
4. Do miski wsypujemy mąkę, sól, cukier, wlewamy masło rozpuszczone w mleku, rozczyn oraz wbijamy 1 jajko. Wyrabiamy ciasto przez około 15 minut. Następnie odstawiamy do wyrośnięcia na około 90 minut, przykrywając ściereczką.
5. Po tym czasie dzielimy ciasto na części, każdą rozwałkowujemy, smarujemy roztrzepanym jajkiem brzegi, nakładamy podsmażoną cebulę z makiem i pieczemy w piekarniku, nagrzanym do 200 st. C, przez około 25 minut.
-
2013/05/20 15:13:19
@zonaoburzona Jasne, że pamiętamy "Tulipanowa gorączka" Deborah Moggach :)))
-
2013/05/21 06:36:48
Słusznie Danusiu :)