Rozmowy wśród przyjaciół
Blog > Komentarze do wpisu

Palma Wielkanocna

Wjazd Jezusa do Jerozolimy opisali wszyscy Ewangeliści (Mt 21,1-11; Mk 11,1-11; Łk 19,29-40; J 12,12-19). Będąc w okolicy Betfage, pobliskiej wsi położonej na zboczu Góry Oliwnej, niedaleko Betanii, Chrystus polecił swoim dwóm uczniom, by poszli tam i przyprowadzili mu osiołka. Gdy to zrobili, Chrystus dosiadł osiołka i na nim wjechał do Jerozolimy. Lud wyszedł mu na spotkanie, słał pod nogi płaszcze i gałązki palmowe, wołając: Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach! Wydarzenie to miało być spełnieniem słów ze Starego Testamentu: Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy (Za 9,9).



Palemka wielkanocna, symbol odradzającego się życia. Tradycyjne wiązana z gałązek wierzby, która w symbolice kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy, a także z gałązek malin i porzeczek, które ścina się w Środę Popielcową i przechowuje w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W pień palemki wplata się także bukszpan, barwinek, borówkę, cis i widłak. Na Kurpiach oplata się ociosany pieniek iglaka widłakiem, wrzosem i borówką, a następnie zdobi kwiatami z bibuły i wstążkami, a czub drzewka pozostawia się zielony. Z kolei, palma góralska zazwyczaj wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych i zwieńczona czubem z bazi, jedliny, bibułkowych barwnych kwiatów i wstążek.

Nie tylko w Polsce Niedzielę Palmową świętuje się, niosąc do kościoła splecione gałązki. Wileńskie „verby” (od wierzby?), znane i popularne również w Polsce, to niezwykle misterne plecionki z nieśmiertelników, mchów, zasuszonych kłosów i traw. W Hiszpanii i w wielu miastach Portugalii wykorzystuje się prawdziwe gałęzie palmowe, ale już w naszych górach zastępuje się je pachnącym rozmarynem, laurem i oliwką, które przywozi się pod kościół na wielkim wozie. Poświęcone, wieszamy potem w kuchni i… używamy jako przypraw.

Liturgicznie, w Wielką Sobotę palmy pali się, a popiół przechowuje, by w następnym roku ksiądz mógł go użyć w środę popielcową do posypania głów wiernym. W wielu domach palemki przechowuje się do następnego roku. Poświęcona palemka nabiera wielkiej mocy. Wiąże się z nią wiele wierzeń i zwyczajów. Chroni ludzi, zwierzęta, domy, pola przed czarami, ogniem i wszelkim złem. Połknięcie bazi z poświęconej palemki zapobiega bólom gardła i głowy, a sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą. Bazie z poświęconej palemki miesza się z ziarnem siewnym i podkłada pod pierwszą zaoraną skibę, by zapewnić urodzaj.

Krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, a poświęcone palmy, wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem. Uderzenie dzieci witką z palmy zapewni im zdrowie.

TUTAJ są instrukcje jak zrobić krzyyk z palmowego liścia.

Wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, a jeśli jest na dodatek piękna, sprawi, że dzieci będą dorodne.

 W Meksyku, palemki plecione są z liści palmowych i przybieraja wiele form. Małe krzzyki, różyczki, czy koszyki. Wiele przyozdabianych jest ziołami i kwiatami. 




Najbardziej popularną palemką we Włoszech jest gałązka oliwna; Wielkanoc zbiega się okresem przycinania drzew oliwkowych w celu przygotowania ich do wegetacji i to jest głównym motywem wykorzystywania ściętych gałązek oliwnych w Palmowa Niedziele
.

Plecie się również misterne palemki z liści palmy.

źródło: http://www.sunuraghe.it/2010/sas-prammas-conflitto-di-culture-confronto-di-diversita

 

 heimchen 

W Niemczech Niedzielę Palmową obchodzi się według wyznania i regionalnych/miejscowych tradycji. U protestantów palmy albo inne podobne zielone elementy okazjonalnie występują jako ozdoby, ale ich się nie święci. Kształt, rozmiar i skład palemek u katolików bywają bardzo różne, ale na pewno nie są one tak pop/neon-kolorowe jak w Polsce. Mówi się o 7 tradycyjnych składnikach: wierzba (tzw. "kotki palmowe”, Palmkätzchen), bukszpan, jałowiec zwykły i sabiński, ostrokrzew, cis, cedr, czasami z jadalnymi dodatkami, takimi jak jabłko, precel itd. W niektórych miejscowościach zachował się zwyczaj ciągnięcia Jezuska Palmowego. To zdjęcie zrobiłam w Muzeum Unterlinden w alzackim mieście Colmar. Oczywiście, zarówno Wikipedia jak i mój ulubiony Bächthold/Stäubli czyli "Podręczny słownik zabobonu niemieckiego" milczą o tym, jak sprawa palmowa wygląda w samym Berlinie. Z tego powodu jestem skazana na badania terenowe u sąsiadów-katolików. I tak jest bliżej, dzieje się więcej akcji (procesja!), a i kazanie jest krótsze. Stawiam tezę, że berlińskie palmy to po prostu zwykłe gałęzie wierzby iwy. Przecież są piękne i łatwo dostępne, bo sezonowe. Po powrocie z kościoła dam znać!

 

oto palmy z kościoła Św. Ansgara w Berlin/Tiergarten

Nie chcialam zrobic zdjecia z ludzmi, więc tu tylko przyklad "komercyjnych palm". Ta kolorowa wiązanka w środku to pewnie import z bliskiej Polski, w miejscowych kwieciarniach i na targach czegos podobnego nigdy nie wiedzialam. Wiekszość ludzi kupiła takie z samego bukspana z wierzbą lub przyniosła "domowe" - też z bukszpanu z wierzbą albo tylko z wierzby.



Pharlap - Niedziela Palmowa w mojej parafii w Melbourne zaczyna się procesją wokół kościelnego parkingu..

Palmy, jak widać, są naturalne. Po mszy odbywa się niewielkie przyjęcie dla parafian. W zeszłym roku (z którego pochodzą zamieszczone tu zdjęcia) pretekstem były 90. urodziny aż trzech parafian. W tym roku jest nim wybór nowego papieża. Nie zabraknie tam słodkich, polukrowanych na krzyż, bułek - hot cross buns. Bywają także wielkanocne króliki..

.. istny klub Playboya.

P.S. Aktualizacja. W Melbourne już po mszy, wczesne popołudnie. W kościele przygotowano dla wiernych gałązki tui (miejscowi twierdzili, że cyprysa), ale panie włoskiego pochodzenia przyniosły z sobą gałązki oliwek..

niedziela, 24 marca 2013, kanadyjka82

Polecane wpisy

Komentarze
2013/03/24 01:56:54
No tak! Wszędzie "tak samo"...Łatwo przy tym zapomnieć o tym, co stało się w Wielki Piątek.
-
2013/03/24 03:23:35
@nazumi13 - cieszę się, że o tym wspomniałaś. Czuję się nieswojo gdy, w Niedzielę Palmową, czyta się Ewangelię - opis Męki Pańskiej. Zaczynamy od Hosanna a kończymy na - Ukrzyżuj!. Jestem przekonany, że za moich młodych lat tak nie było. Tak, ale wtedy ludzie masowo szli do kościoła w Wielki Piątek, teraz tego nie robią. A więc jedyna metoda to dać "two for the price of one" - dwie ewangelie w jedną niedzielę.
Na dzisiejszym kazaniu ksiądz bardzo sensownie to wytłumaczył. Dwa czytania Pasji. To dzisiejsze, zaraz po opisie radosnej procesji, pokazuje skutki grzechu. Czytanie piatkowe jest opisem Ofiary.
-
2013/03/24 09:03:11
Bardzo podobają mi się palmy meksykańskie.
-
2013/03/24 15:23:37
Dziś jeszcze nie "Krzyżuj", dziś jeszcze "Hosanna"......
-
2013/03/24 19:51:06
Tez sie dziwilam, ze w koscieleSw. Ansgara dzis czytali pasje z Ew. Sw. Lukasza i choraly tez glownie raczej wielkopiatkowe (chociaz wszystkich znalam, bo mamy te same). Niemiecka Wikipedia podaje odpowiedz i nawet rozne nazwy tej niedzieli: "Dominica in Palmis de passione Domini" dla katolikow, "Palmarum" dla protestantow, bo u nas dzis jeszcze chodzi tylko o "Hoseanne"
-
2013/03/25 23:20:52
Na czas Wielkiego Postu otrzymałam, o czym wspominałam Ewie Marii, duchową refleksję. Stanisław z Racota, mój szkolny kolega i proboszcz, czeka na interpretację słów "Kto urodził się dwa razy, umiera raz. Kto urodził się tylko razy, umrze dwa razy". Wymieniamy z Dziunią, Mary, Lucy, Haluś swoje przemyślenia.
A może ja mam widłak. Widłak, nie tatarak.